Upodobania i niechęci wrodzone – kontynuacja

W eksperymencie stanowiącym uzupełnienie poprzedniego (Sheffield, Wulff i Backer, 1951) wykorzystano pewną szczególną właściwość czynności seksualnych szczura. Mianowicie akt seksualny u szczura wygląda następująco: samiec pokrywa samicę w okresie rui, kopuluje z nią krótko, schodzi z niej na chwilę, wchodzi ponownie i tak dalej, w kółko powtarza te czynności wstępne: liczba powtórzeń takiego, wstępnego cyklu czynności może dojść aż do dwunastu, zanim nastąpi ejakulacja. U szczura jest to instynktowny sposób wzmagania popędu i doprowadzania się do orgazmu, jednakże aż do chwili ostatecznej ejakulacji szczur nie uzyskuje fizjologicznej redukcji potrzeby. Usuwając samicę po dwu takich aktach kopulacji wstępnej eksperymentator stosuje przynętę, która nie redukuje potrzeby szczura. Tej właśnie przynęty użyto w omawianym eksperymencie. W eksperymencie zastosowano bieżnię, na której końcu znajdowała się skrzynka docelowa. Samicę wkładano do skrzynki dopiero wtedy, gdy samiec już tam przyszedł. Szybkość biegu, zmienna zależna, zwiększała się z próby na próbę według typowej krzywej uczenia się. Możliwość, że akty wstępnej kopulacji działały jako wzmocnienie wtórne, została wyeliminowana, ponieważ: 1) eksperyment przeprowadzano na szczurach młodych, które nigdy nie przeszły jeszcze całego aktu kopulacyjnego aż do ejakulacji włącznie i tym samym nie miały okazji skojarzyć etapów wstępnych z ostateczną redukcją potrzeby, oraz 2) w ciągu 28 prób nie było żadnych oznak wygasania reakcji kopulacyjnej. Możemy stąd wyciągnąć wniosek, że szczur ma wrodzone upodobanie do wstępnych aktów płciowych i bodźców płynących z tych aktów.

Z pewnością są jeszcze i inne rodzaje bodźców zmysłowych, które zwierzęta z natury lubią lub których nie lubią, do których dążą lub których unikają. Dowodów na to dostarcza fototropizm dodatni i ujemny u bezkręgowych, u szczurów upodobanie do ciemności, a niechęć do jasnego światła oraz unikanie głośnych, ostrych dźwięków, a także bodźce, które my sami uważamy za bolesne i które – jak sądzimy – są również szkodliwe dla zwierząt. Bodźce te nie muszą koniecznie wywoływać uszkodzeń: na przykład słabe uderzenia elektryczne, przed którymi zwierzę stara się uciec, w rzeczywistości nie czynią jego tkankom żadnej szkody. Ból jest tylko groźbą uszkodzenia: unikając bodźców wywołujących ból organizm chroni się przed uszkodzeniem. Te wrodzone upodobania i niechęci przynoszą więc pewną korzyść biologiczną, ale same nie stanowią potrzeb organicznych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>