Teorie efektu cz. III

Jak już zaznaczyliśmy, prosta teoria redukcji popędu, zdaje się, dobrze tłumaczy uczenie się różnych sposobów zdobywania nagrody i unikania kary. Staranniejsze rozpatrzenie wykazuje jednak, że ma ona pewne braki. Na przykład redukcja popędu, jaką wywołuje zjedzenie jednej pastylki pokarmowej, musi być właściwie równa zeru, gdyż szczur zjada 30, a nawet więcej takich pigułek, nie wykazując żadnych objawów nasycenia. Pewne fakty wskazują nawet, że jedna czy dwie pastylki pobudzają tylko apetyt, tj. w istocie wzmagają popęd. Aby wyjaśnić, na czym polega wzmacniający wpływ pojedynczej pastylki, Hull powołuje się na pojęcie wzmocnienia wtórnego: każdy bodziec skojarzonyz redukcją popędu sam nabiera właściwości wzmacniających, np. już sam odgłos automatu wyrzucającego pastylki ma pewną wartość jako „nagroda”. Jednakże tu bardzo zbliżamy się już do teorii sygnalizowania i oczekiwania, według której bodziec działa jako wzmocnienie nawet wtedy, gdy nie zaspokaja żadnej potrzeby.

Inny, mniej istotny brak tej teorii polega na tym, że nie bierze ona pod uwagę wypadków, w których pewne bodźce działają jak pierwotne czynniki wzmacniające, mimo że, jak się zdaje, ani nie zaspokajają potrzeby, ani nie zmniejszają siły popędu. Wyraźnego przykładu dostarcza namiastka cukru, sacharyna, która działa jako nagroda, a nie ma żadnej wartości odżywczej (por. str. 206, 207, 241). Można by powiedzieć, że nabiera ona wartości jako nagroda wtórnie, ponieważ jej smak jest taki sam jak cukru, jednakże, w przeciwieństwie do typowych nagród wtórnych, sacharyna nie zatraca swego wzmacniającego działania nawet w długotrwałej serii eksperymentów wygaszających h

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>