Spontaniczna restytucja

Chyba słusznie większe znaczenie możemy przypisać rezultatom uzyskanym w doświadczeniach ze stosunkowo prostym warunkowaniem, gdyż bieżnie typu alei są skomplikowane przez wprowadzenie zasłon, skrzynek pokarmowych itd. Biorąc nawet pod uwagę wszystkie wspomniane eksperymenty trzeba jedynie stwierdzić, że trzy lub cztery z nich przemawiają wyraźnie za większą skutecznością wygaszania skomasowanego, a tylko jeden – i to wątpliwy – wypadek świadczyłby na korzyść przeciwnego rozwiązania problemu. Wynika stąd, że teoria hamowania umożliwia na ogół trafniejsze przewidywanie niż teoria otamowania.

Spontaniczna restytucja. Fakt, że wygaszone OW po pewnym okresie czasu ulega przynajmniej częściowej restytucji, podaliśmy jako argument przeciw teorii uważającej wygaszanie za pewną formę zapominania. Fakt ten jest najwidoczniej zgodny z założeniem, że wewnętrzne hamowanie szybko się rozprasza, wskutek czego dochodzi do wyzwolenia zablokowanego poprzednio OW. Jednakże teoria otamowania również przewiduje spontaniczną restytucję odruchu, mianowicie na podstawie znanych faktów stwierdzających, iż materiał świeżo wyuczony ma tendencję do szybszego zacierania się w pamięci niż materiał przyswojony dawniej (prawo Josta, str. 313).

Rozhamowanie. Pawłów przyjmował również drugi rodzaj hamowania, które nazywał „hamowaniem zewnętrznym”. Uważał je za rezultat jakiegokolwiek, nie znanego badanemu, ubocznego bodźca, który przyciąga uwagę zwierzęcia (tj. – w terminologii Pawłowa – wywołuje „odruch badawczy”). Zjawisko to nazwalibyśmy „roztargnieniem”, najwidoczniej stanowi ono pewną postać otamowania. Dopóki nie zaopatrzono się w dźwiękoszczelne kamery eksperymentalne, hamowanie zewnętrzne przeszkadzało w badaniach laboratoryjnych, a to dlatego, że każdy nagły hałas otamowywał prawidłowe zachowanie się psa. Przy wytwarzaniu OW taki zewnętrzny hamulec obniżał wydzielanie śliny w następnej próbie, jeśli jednak wygaszano wypracowany uprzednio OW, ten sam hamulec zewnętrzny powiększał następną reakcję. Pawłów tłumaczył tó tym, że zewnętrzne hamowanie przeciwdziała temu procesowi, który w danym okresie dominuje. Gdy dominującym procesem jest hamowanie wewnętrzne, wówczas to hamowanie samo ulega zahamowaniu, zjawisko to zaś otrzymało nazwę „rozhamowania”. Nic dziwnego, że dla tych psychologów, którym nie podobało się już samo pojęcie hamowania, koncepcja taka była dodaniem obelgi do obrazy. Jednakże faktem jest, że zjawiska te bardzo łatwo zademonstrować. Do tego celu możemy znów posłużyć się bieżnią Grahama-Gag- négo. Jeśli w próbie z warunkowaniem reakcji bezpośrednio przed otwarciem drzwiczek prowadzących na bieżnię (Sw) zadziałać lekkim szmerem, czas utajenia reakcji w tej próbie wydłuża się, co wskazuje, że OW uległ chwilowemu osłabieniu. Jeśli jednak takim samym szmerem zadziałamy przed próbą wchodzącą w skład serii z wygaszaniem, czas utajenia reakcji skraca się, wskazując, że zaszło zjawisko rozhamowania (Gagné, 1941a).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>