Siła OW – ciąg dalszy

Siła Sw w poprzednich próbach. Jak już wspominaliśmy, siła jaką ma w danej próbie Sw, wpływa według wszelkiego prawdopodobieństwa na siłę Rw w tej samej próbie. Siła Sw w próbach poprzednich mogłaby jednak mieć wpływ również na siłę OW, która stanowi pozostałość oddziaływania poprzednich prób na organizm. Ponieważ, jak pokazała przeszłość, w sprawie tej łatwo o nieporozumienia, przypatrzymy się pewnym eksperymentom, w których wyraźnie występuje to rozróżnienie.

Grant i Schneider (1949) rozszerzyli plan eksperymentu Hovlanda (1937b) w celu sprawdzenia uzyskanych przez niego ważnych wyników i uwarunkowali na ton cztery grupy, złożone z 20 osób dorosłych. Używali oni wzmocnienia przez uderzenie prądem elektrycznym, przy czym reakcją, którą należało powiązać z tonem (Siu), była galwaniczna reakcja skórna (czyli PGR, str. 209, t. I). W poszczególnych grupach przeprowadzono ćwiczenia na tonach o odmiennej intensywności. Po uwarunkowaniu podzielono każdą grupę jeszcze na cztery grupki i każdą z nich badano za pomocą wszystkich stosowanych intensywności tonu. Sprawdzianem siły OW była odporność odruchu na wygaszanie. Stosując pewną technikę statystyczną, mianowicie analizę zmienności (variance), udało się oddzielić wpływ, jaki miała intensywność tonu w czasie warunkowania, od jej wpływu w okresie stosowania sprawdzianu – krótko mówiąc, udało się rozróżnić pomiędzy wpływem intensywności tonu na siłę OW i na siłę Rw. W rezultacie stwierdzono, że siła tonu w okresie stosowania sprawdzianu wyznacza siłę Rw, natomiast siła OW jest, praktycznie biorąc, taka sama dla wszystkich intensywności stosowanych w procesie warunkowania. Może okazać się, że wynik ten ma duże znaczenie dla teorii warunkowania. (Głośny dzwonek na obiad może sprawić, że szybciej zrywamy się z miejsca, ale związku dzwonka z obiadem możemy równie łatwo nauczyć się przy cichym dzwonieniu. Czy jednak tak jest naprawdę? Może odporność reakcji na wygaszanie nie jest wystarczającym sprawdzianem siły odruchu warunkowego?).

Wiele z wymienionych powyżej zmiennych poddano wyczerpującym badaniom, otrzymując regularne krzywe. Hull skonstruował nawet dla większości tych zmiennych pracochłonne wzory i konsekwentnie poprawiał matematyczne sformułowania odnośnych funkcji. Jednakże niektórzy psychologowie (np. Hilgard, 1948) sądzą, że jeszcze nie doszliśmy do tego, aby różne dane „wsypywać bez reszty do jednego kotła” 1 i wyrażać tym samym wzorem. Zanim będziemy mogli ułożyć ogólne równanie, np. dla wpływu wzmocnienia, należy wpierw zdobyć więcej wiadomości na temat zasadniczego mechanizmu tego procesu. Gdyby istniały dwa podstawowe typy wzmacniania, próby wyrażenia obu jednym równaniem byłyby po prostu nierozsądne. Dlatego też pewną korzyść może nam przynieść poświęcenie następnego paragrafu temu właśnie tematowi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>