Psychologia tłumu

Interesującym przykładem facylitacji społecznej jest silna tendencja do zgodności zachowań pomiędzy członkami grupy widzów lub tłumu. Kiedy jedna osoba się zaśmieje, śmieją się wszyscy. Jeśli wystarczająco duża grupa będzie się czegoś domagała, reszta się dostosuje, a przynajmniej nie będzie się sprzeciwiać. Podekscytowani uczestnicy mogą zdobyć się wówczas na czyny, na które nigdy by się nie ważyli, gdyby byli sami. Dawne teorie zachowania tłumu zakładały istnienie „grupowego umysłu” jako samodzielnego bytu podejmującego decyzje za poszczególnych członków, tak jak pojedynczy umysł podejmuje decyzje dotyczące swego ciała. Teorie takie są niepotrzebne. Zachowanie tłumu można wyjaśnić bez odwoływania się do wyimaginowanych bytów, wydedukowanych przez analogie. Istnieją cztery powody, dla których członkowie grupy mają skłonność do zgodności, i to często dotyczącej czynów niemoralnych czy wręcz kryminalnych. Po pierwsze — tłum rzadko gromadzi się przypadkiem. Zazwyczaj ludzi tych łączy jakaś wspólna motywacja. Strajkujący zbierają się, by wyrazić niezadowolenie, publiczność przybywa dla wspólnej rozrywki. Dlatego też członkowie tłumu mają już na wstępie wiele ze sobą wspólnego, znacznie więcej niż ludzie w luźnej przypadkowej grupie, którzy jakimś trafem znaleźli się blisko siebie. Po drugie — wszyscy członkowie tłumu są w jednakowej, wspólnej sytuacji. Wszyscy są pod działaniem tych samych bodźców. Nic dziwnego, że ludzie o podobnych motywach, poddani identycznym bodźcom, podobnie reagują. Po trzecie — reakcje ich są przesadne ze względu na omówione wcześniej zjawisko społecznej facylitacji. Reakcja każdej osoby w tłumie ulega wzmocnieniu przez reakcje innych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>