PROBLEM WYGASANIA CZ. II

Braki prawa ćwiczenia łatwo można zademonstrować w prostym eksperymencie (por. Culler, 1938). Przypuśćmy, że pytamy dziecko, jak mu na imię i otrzymujemy poprawną odpowiedź. Było to ćwiczenie, które powinno wzmocnić związek S-R, np. związek: imię? – Janek. Zapytajmy go ponownie, dziecko trochę głośniej odpowie: Janek, a więc, zdawałoby się, powtórzenie rzeczywiście wzmocniło związek. Próbujmy jednak postawić to samo pytanie jeszcze kilkakrotnie, szybko, raz po razie, a okaże się, że Janek wrotce przestanie odpowiadać i zajmie się czymś bardziej interesującym. Powtarzanie wygasiło dobrze utrwalone połączenie S-R, zamiast wzmocnić je czy choćby tylko podtrzymać.

Ten drobny eksperyment wydobywa na jaw działanie pewnego czynnika pomijanego przez prawo ćwiczenia, mianowicie pobudki. Są podstawy do twierdzenia, że bez pobudki, tj, bez wzmocnienia, osobnik ani nie wykona czynności, nawet dobrze wyuczonej, ani też nie nauczy się czynności nowej. Niestety, w poszczególnych wypadkach uczenia się trudno stwierdzić, co jest rzeczywiście czynnikiem wzmacniającym reakcję. Ponadto czynnik wzmacniający, który podtrzymuje OW, może być inny niż ten, którego użyto pierwotnie przy wytwarzaniu odruchu. Na przykład Finch i Culler (1934 b) najpierw wypracowali u psa odruch zginania przedniej nogi stosując do tego celu uderzenie prądem elektrycznym w tę właśnie nogę, a potem przeszli na uderzanie prądem w klatkę piersiową. To wzmocnienie zastępcze pełniło funkcję kary w każdym wypadku, w którym pies nie reagował podniesieniem nogi na Sw, a w ten sposób zapobiegało wygaśnięciu reakcji wytworzonej przez uderzenie prądem w nogę. Badacze ci zwrócili uwagę, że takimi zastępczymi wzmocnieniami można wyjaśniać, dlaczego nawyki utrzymują się z taką zagadkową uporczywością, jak gdyby na mocy jakiejś czystej bezwładności.

Bardzo mało jest dziś psychologów, którzy wątpiliby w istnienie faktów wygasania, czy to w laboratorium, czy też jako zjawisk grających doniosłą rolę w życiu codziennym. Jednakże co do sposobu ich wyjaśniania panuje między uczonymi znacznie mniejsza harmonia. Dlatego też musimy rozpatrzyć teorie najczęściej dyskutowane i przyjrzeć się, jak dalece zgadzają się one z wynikami badań eksperymentalnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>