Tłumaczenia medyczne- jak znaleźć pracę

Tłumaczenia medyczne (warszawa i wrocław)- zawód na wiele lat

Bez względu na to czy jesteśmy praktykującymi lekarzami czy też już dawno zaprzestaliśmy działalności w tym kierunku zawsze mogą nas zainteresować tłumaczenia medyczne. Jest to bardzo popularny dział tłumaczeń, z którego każdego dnia korzysta mnóstwo osób. Jak wiadomo często chorujemy i ulegamy jakimś wypadkom, a jeśli chcemy leczyć się za granicą, to są nam potrzebne tłumaczenia medyczne. Może je wykonać tylko specjalista, ale ze znalezieniem takiej osoby nie powinniśmy mieć żadnych problemów, bo tłumaczenia medyczne są bardzo popularne. Jeżeli więc zastanawiamy się nad zmianą kwalifikacji zawodowych i jeżeli mamy łatwość nauki języków obcych, to tłumaczenia medyczne mogą być dla nas szansą na rozwój...

Zobacz

Osobowość

Istnieje zwykle wiele sposobów rozwiązania istniejącego problemu. Na przykład w obliczu emocjonalnych problemów wynikających z niepowodzeń w interesach można zredukować napięcie przez zdwojenie wysiłków, przez zmianę systemu pracy, przez szukanie wymówek czy wreszcie przez kopanie własnego psa lub zrzucenie winy na chorobę i okoliczności. To tylko kilka możliwości. Większość z nas zgodzi się zapewne z opinią, że dwa pierwsze rozwiązania są najlepsze. Zdania byłyby jednak podzielone w przypadku innego rodzaju problemów. Czy lepiej jest walczyć swoje, czy też dla spokoju pójść na kompromis? Czy lepiej jest „robić dobrą minę do złej gry”, czy też „ruszyć do ataku”? Pytania tego typu pokazują wyraźnie, że dobro i zło to kategorie etyczne, a nie naukowe...

Zobacz

Labirynty palcowe wypukłe

Labirynt rylcowo-rowkowy jest odpowiednikiem labiryntu zamkniętego, używanego w badaniach nad szczurami. Przez wiele lat był to jedyny typ, jaki był w użyciu, dopiero Miles (1928a) skonstruował wypukły labirynt do badania ludzi. W krótkim czasie labirynt ten stał się bardzo popularny. Jest to po prostu zwykła deska z lekko uwypuklonym ponad powierzchnię zarysem labiryntu, tak że osoba badana może wodzić po nim końcem wskazującego palca (oczywiście, z zamkniętymi oczyma). Uliczki można zrobić przybijając do deski w odpowiednim układzie paski szorstkiego materiału, przyszywając lub przyklejając do kartki gruby sznurek, lub też najlepiej, wykonując oddzielne elementy ze sztywnego drutu. Stosując tę ostatnią metodę do zrobienia wieloelementowego labiryntu U (rys. 21-2), można pozaginać końce elementów w dół, tworząc jakby ćwieki, pozwalające zamocować elementy przez wciśnięcie ich w wywiercone w desce otworki: jeżeli wywierci się jeszcze pewną liczbę dodatkowych dziurek, kształt labiryntu można będzie zmieniać tak samo łatwo jak karteczki z daniami w jadłospisach ściennych w barach mlecznych. Labirynt palcowy jest nieco łatwiejszy do wyuczenia się niż labirynt rylcowy {rys. 21-24), ponieważ pozwala badanemu wyczuć każdą fałszywą drogę (po francusku cul albo cul-de-sac). Labiryntów „ręcznych” różnego typu używa się bardzo często zarówno w laboratoryjnych ćwiczeniach z psychologii, jak i w pracy badawczej, przy rozwiązywaniu wielu problemów z zakresu uczenia się: będzie o nich nieraz mowa w następnych rozdziałach.

Zobacz

Bieg po labiryncie jako seria kolejnych ruchów

Watson (1914) uważał dobrze wyuczony bieg po labiryncie za odruch łańcuchowy. Pisał on: „Każdy wykonany ruch wzbudza nowe impulsy dotykowe i kinestetyczne, które z kolei wyzwalają następne ruchy (str. 212) … Po wyeliminowaniu ruchów zbędnych ruchy poprawne tworzą jednolitą serię, dla wytłumaczenia tego faktu nie potrzeba jednak przyjmować żadnych materialnych powiązań spajających poszczególne ruchy w jeden łańcuch (związków, połączeń itp.) (str. 260)”. W ustępie tym Watson chciał jednocześnie i wytłumaczyć, jak zwierzę się uczy, i opisać, czego się uczy: mimo to opis jego jest dość jasny: zwierzę eliminuje ruchy bezużyteczne i ostatecznie przebiega przez labirynt, wykonując zawsze dokładnie tę samą serię kolejnych ruchów.

Zobacz

Prawo wygasania odruchów warunkowych – dalszy opis

Teza ta nie jest zupełnie ścisła. Pawłowowskie prawo wzmacniania różni się od prawa kojarzenia na zasadzie styczności w czasie tym, że Pawłów podkreślił mocno biologiczne znaczenie wzmocnienia bezwarunkowego. Według tego prawa kojarzenie dwóch bodźców jest możliwe przede wszystkim wtedy, gdy jeden z nich sam w sobie przedstawia pewną wartość dla organizmu. Tym też różni się to prawo od bardziej mechanicznego prawa kojarzenia przez styczność. Szczegółowszą dyskusję na ten temat można znaleźć u Baleya („Życie Nauki”, 1952, 6, str., 43- -64) oraz w artykule Dobrynina („Sow. Pied.”, 1953, 8, str. 68-77). (Przyp. tłum.). cji oddechowej do określenia progów bodźca słuchowego u morskich świnek (1929 a, b). W 1940 r. Hilgard i Marquis, wydając swoją doskonalą monografię Warunkowanie i uczenie się, wyliczyli już 973 pozycje literatury, z których połowa to pozycje w języku angielskim. Bibliografia Razrana, wydana w 1937 r., podała 1 100 tytułów: duża część tych prac była napisana po rosyjsku. Niestety, rosyjskie badania wywarły niewielki wpływ na psychologów amerykańskich: ponieważ język rosyjski jest trudny, mało było Amerykanów, którzy potrafili w języku angielskim zreferować cały ten materiał badawczy. Poza granicami Rosji stosunkowo dobrze znany był Bechtierew, głównie dzięki przekładom jego książki na język francuski (1913a) i niemiecki (1913b). Uczony ten, współczesny Pawłowowi, zajmował się głównie odruchem zginania kończyny jako reakcją na uderzenie prądem: badał zarówno łudzi, jak i zwierzęta.

Zobacz

Zmienne R wyższego rzędu – dalszy opis

Ważną zmienną R wyższego rzędu jest liczba prób potrzebnych do osiągnięcia pewnego kryterium wyuczenia się. Kryterium takie stanowi jakiś określony wynik, który trzeba osiągnąć, żeby stopień wyuczenia się mógł być uznany za dostateczny. Może to być, na przykład, jedno bezbłędne wyrecytowanie wiersza, którego się uczy na pamięć: albo 5 kolejnych bezbłędnych biegów w labiryncie, albo utrzymanie rylca na tarczce przez 80% czasu w zadaniu z wirnikiem Koertha (str. 9). Jeśli po osiągnięciu w jakimś zadaniu wyniku odpowiadającego pewnemu kryterium nastąpi przerwa w ćwiczeniu, to po przerwie ponowne dojście do tego samego wyniku będzie zwykle wymagało dalszego ćwiczenia: liczba prób potrzebnych do osiągnięcia owego kryterium przy ponownym uczeniusię będzie stanowiła miarę stopnia zapomnienia. Oczywiste jest, że kryterium wyuczenia się można przyjąć wyższe lub niższe. Jeżeli zadanie polega na nauczeniu się nazwisk 12 osób, których fotografie pokazuje się osobie badanej, to E może przyjąć za kryterium wyuczenia poprawne podanie którychkolwiek 6 z owych 12 nazwisk, albo 9, albo wszystkich 12. Im wyższe jest kryterium, tym więcej prób potrzeba, aby je osiągnąć. Na podstawie swego protokołu E mógłby nawet policzyć, ile prób potrzebowała osoba badana na osiągnięcie kolejnych kryteriów: na poprawne podanie 1, 2, 3, … 11, 12 nazwisk. Zamiast pytać o wynik każdej kolejnej próby, E mógłby zapytać o liczbę prób potrzebnych do osiągnięcia każdego kolejnego kryterium – tak samo, jak na zawodach lekkoatletycznych pytamy zwykle, w ciągu jakiego czasu biegacz przebiegł 400 m, 800 m czy półtora kilometra, a nie – ile przebiegł on w ciągu 1 minuty, 2 minut, czy 4 minut.

Zobacz

Zmienne R wyższego rzędu

Kiedy mamy pomiary serii prób, jak na przykład przy krzywej uczenia się (rys. 18-3), dysponujemy faktami, które wykraczają poza poszczególne pomiary. Możemy porównać pierwszy i ostatni wynik i okre- ‚ślić wielkość nabytej wprawy. Możemy określić nachylenie krzywej, które pokazuje szybkość nabywania wprawy. W większości krzywych uczenia się nachylenie krzywej nie jest stałe, krzywa nie jest linią prostą, lecz – w miarę postępu uczenia się następuje jej spłaszczenie, tj. ma miejsce przyspieszenie ujemne. Może nam się udać dopasować do krzywej jakieś równanie empiryczne i otrzymać w ten sposób zwięzłe określenie przebiegu uczenia się. Może nam się nawet udać dopasować jakieś równanie racjo-, nalne do uzyskanych danych i użyć je do sprawdzenia jakiejś hipotezy dotyczącej uczenia się. Na przykład dane, dotyczące nabywania

Zobacz

Czynność, która służy za sprawdzian nauczenia się

Czynność, która służy za sprawdzian nauczenia się czy zapamiętania, trzeba w jakiś sposób zmierzyć lub ocenić. W rozdziale wstępnym podaliśmy listę cech, pod względem których wykonanie każdej czynności może się zmieniać ilościowo. Tych zmiennych R można używać jako miary wyuczonej umiejętności. Lista ta obejmuje dokładność, szybkość, _ a czasem i energiczność wykonania, procent błędów albo reakcji poprawnych i odporność na wygaszanie.

Zobacz

Niemowlęce mechanizmy przystosowawcze

Dziedziczność wyposaża niemal każdego w wielorakość środków i zdolności przystosowawczych. W wieku dojrzałym gros osób dysponuje już energią i inteligencją wystarczającymi, by zapewnić sobie samodzielne przetrwanie. Rozwój cywilizacji wskazuje nawet na to, że większość populacji miała zawsze znaczną rezerwę energii i inteligencji ponad to, czego wymagała zwykła, codzienna egzystencja. Gatunek ludzki miał zawsze nadmiar tych cech. Jednakże rozwój owych przymiotów w okresie niemowlęctwa daleki jest od stanu, jaki osiągają one w fazie swej pełnej dojrzałości. Noworodek nie potrafi mówić ani chodzić, nie mówiąc już o rozumowaniu. A jednak jego popędy są równie silne, jak będą w przyszłości, z wyjątkiem jedynie popędu płciowego...

Zobacz

Dziecięce reakcje na motywy, których realizacja została zablokowana

Kiedy bezpośredni atak na przeszkodę nie powiódł się, dziecko często zwraca swoją agresję przeciwko jakiejś niewinnej osobie lub rzeczy, próbując rozładować napięcie narosłe wskutek zagrożenia po doznanym niepowodzeniu. Ustroje totalitarne często wynajdywały swoje „kozły ofiarne”, próbując odwrócić uwagę ludzi od rzeczywistych prześladowców. Wystarczy wspomnieć politykę wobec Żydów w nazistowskich Niemczech. Mechanizm przeniesienia agresji sprawia, że wszystko może symbolizować znienawidzoną przeszkodę. Wiele zbrodni popełniono wskutek nienawiści rozbudzonej przeciw ludziom lub instytucjom mającym symbolicznie wyrażać źródło frustracji. Nie tylko przeszkody, ale i cele mogą przyjąć symboliczną postać...

Zobacz

Motywy wyższe i sumienie

Słowo „sumienie” prowadzi nas do grupy motywów zwanych niekiedy „wyższymi”, ponieważ są uznawane za górujące etycznie nad motywami wrodzonymi, seksualnymi i społecznymi. Obejmują one altruistyczne motywy poświęcenia dla rodziny, przyjaciół, rodaków, ludzkości, bezinteresowne poświęcenie dla ideałów takich jak prawda, oraz motyw honoru nakazujący moralne zachowanie nawet wówczas, gdy nie ma świadków. Motywy te są oczywiście jeszcze bardziej odległe od podstawowych popędów niż motywy społeczne, ale można wykazać, że rozwinęły się one z bodźców wyrażających potrzeby ciała. Aby rozwój ten zilustrować, prześledźmy historię sumienia, czyli występowania motywu, by zachowywać się zgodnie ze społecznymi wymogami nawet w sytuacji braku presji społecznej...

Zobacz

CEL I OGÓLNY PLAN EKSPERYMENTÓW NAD UCZENIEM SIĘ

Lepiej byłoby może powiedzieć ,,cele” i ,,planowanie”, jako że zainteresowania i nadzieje różnych eksperymentatorów nie zawsze są te same i każdy będzie tak planował swój eksperyment, żeby odpowiadał jego celowi. Dotychczas kładliśmy nacisk na ten typ planowania eksperymentu, przy którym systematycznie zmieniało się ilościowo jakąś zmienną eksperymentalną (niezależną), oczekując, że spowoduje to również ilościowo stopniowane zmiany jakiejś zmiennej zależnej (jakiejś cechy reakcji). Jednakże tego sposobu podejścia nie można zastosować do wielu ważnych problemów, ponieważ występująca w nich zmienna eksperymentalna ma charakter alternatywny „albo-albo”, a nie stopniowalny. Możemy, na przykład, chcieć sprawdzić, czy lepiej się pamięta ten sam materiał słowny eksponowany wzrokowo czy słuchowo. Przy odpowiednio zaplanowanym eksperymencie niewątpliwie otrzymamy jakąś odpowiedź, a nawet będziemy się mogli dowiedzieć, o ile jeden rodzaj ekspozycji jest pod tym względem lepszy niż drugi (ekspozycja w mowie mówionej i w mowie pisanej). Możemy nawet kwantyfikować naszą zmienną R, ale nie możemy znaleźć żadnych stopni pośrednich pomiędzy ekspozycją słuchową i wzrokową. W psychologii istnieje wiele problemów, które mają ten właśnie charakter z samej swej istoty. Są także inne problemy, które w zasadzie dadzą się ująć w sposób stopniowalny: jednakże czasem lepiej jest zaatakować je najpierw posługując się stosunkowo prostym typem eksperymentu „albo-albo”, a dopiero później zastosować bardziej wypracowaną procedurę ilościową.

Zobacz

Przestrzeń w kategoriach organizmu i w kategoriach sytuacji cz. II

Grupa jako cal do antycypacji wyboru B w punkcie II, &0ł,’i osobników tej grupy doszło jednak do kryte- rium trzech kolejnych bezbłędnych biegów nia raczej przedmioty w otoczeniu niż części własnego ciała. Podobnie szczur wpadając w uliczkę, która zawsze była długa, może raczej wziąć rozpęd do przebycia dużej odległości niż do wykonania serii szybko po sobie następujących skoków. W obu przypadkach grozi mu zderzenie ze ścianką, zamykającą uliczkę. A odległość to przecież składnik środowiska, a nie organizmu.

Zobacz