Motywacja reakcji zapobiegawczych cz. II

Chcąc się przekonać, czy hipoteza ta dobrze tłumaczy wszystkie fakty, musimy zdać sobie sprawę, że w warunkowaniu reakcji zapobiegawczych występują dwie różne fazy. W pierwszym stadium zwierzę wykazuje liczne symptomy strachu czy jakiegoś podniecenia. W eksperymencie Millera szczury, zanim nauczyły się otwierać drzwiczki z pomieszczenia białego do czarnego, „przejawiały bardzo różnorodne formy zachowania”: drapały drzwiczki, gryzły siatkę na podłodze, biegały tam i z powrotem, kuliły się, oddawały mocz i kał. Jednakże w drugim stadium, kiedy zwierzęta nauczyły się już otwierać drzwiczki, wszystkie te oznaki strachu zniknęły zupełnie. Trochę inny eksperyment przeprowadzono na psach. Jeżeli w ciągu 2 sekund po włączeniu dźwiękowego sygnału ostrzegawczego pies nie podniósł przedniej łapy, otrzymywał w tę łapę uderzenie prądem {Culler, Finch, Girden i Brogden, 1935). W pierwszym okresie ćwiczenia prąd wywoływał na ogół podniecenie, szczekanie, wydalanie i inne „symptomy strachu”. Podobnie niektóre z tych objawów wywoływał także sygnał ostrzegawczy. Jednakże po pewnej liczbie prób zaczęła się pojawiać i dominować zlokalizowana reakcja podnoszenia łapy – reakcja, która była „tak bardzo niepodobna do pierwotnego podnieconego i chaotycznego zachowania, jak tylko dwa akty zachowania mogą być niepodobne do siebie”.

W obu eksperymentach charakterystyczne jest to, że w drugim, czyli adaptacyjnym okresie warunkowania reakcji zapobiegawczej, nie ma w zachowaniu zwierzęcia żadnych oznak świadczących o strachu. Mamy więc prawo zapytać, czy nie może działać tu jakiś inny motyw, a nie stan strachu. Zwróćmy uwagę, że zwierzę porusza się z miejsca niebezpiecznego do miejsca bezpiecznego: możemy więc zapytać, czy sam stan bezpieczeństwa nie jest wystarczającą pobudką dodatnią, żeby wywoływać reakcję zapobiegawczą i przeciwdziałać jej szybkiemu wygaśnięciu. Oczywiście, bezpieczeństwo samo w sobie nie jest niczym innym, jak tylko brakiem niebezpieczeństwa, a więc trudno uważać, że mamy tu do czynienia z dwoma oddzielnymi pobudkami. Ale jeśli szczur w eksperymencie Millera odróżnicował niebezpieczne pomieszczenie białe od bezpiecznego pomieszczenia czarnego, motywem do działania mogła dlań być raczej tendencja do dostania się w miejsce bezpieczne niż do wydostania się z miejsca niebezpiecznego. W ten sposób badany unikałby zarówno strachu, jak i samego szoku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>