Krytyka pojęcia generalizacji

Gradienty generalizacji grają bardzo ważną rolę w wielu teoriach zachowania się. Dotyczy to szczególnie teorii, którą próbował stworzyć Hull (1943), formułując ją ilościowo, w terminach matematycznych. Lashley i Wadę (1946) mocno ją podważyli kwestionując prawie wszystko, co dotychczas napisano na temat generalizacji OW. Hull (1947) polemizował z Lashleyem i Wade’m, ale nie mógł obalić niektórych ich argumentów. Prawdopodobnie szereg krytycznych uwag przedstawionych przez Lashleya i Wade’a ma swoje uzasadnienie, prawda jednak leży zapewne gdzieś pośrodku, pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Niestety, poprawne wyjaśnienie generalizacji bodźców okaże się niewątpliwie bardzo skomplikowane. Na podstawie przeglądu literatury, obejmującej zarówno wiele prac rosyjskich, jak też badań bardziej znanych w Ame- ryjce, Razran (1949) doszedł do wniosku, że często mamy do czynienia z generalizacją pozorną (por. pseudowarunkowanie, str. 64-66), ale że zachodzą również fakty autentycznej generalizacji. Jest to zjawisko prymitywne i przebiega według nieskomplikowanego jakościowego gradientu, obejmującego tylko kilka stopni.

Jeśli wytworzymy warunkową reakcję na jakieś słowo, to czy okaże się ona zgeneralizowana w stosunku do podobnych bodźców werbalnych? Czy odgrywa tu rolę dźwiękowe podobieństwo bodźców, czy też znaczenie słów? Opiszemy jeden z eksperymentów jako przykład metody stosowanej do badania tych zjawisk. Riess (1946) wypracował warunkowy GSR na pięć prostych wyrazów, eksponowanych wzrokowo pośród innych, objętych w jednolitym szeregu. Jako Sb używał brzęczka. Po przeprowadzeniu warunkowania wypróbowano inne szeregi słów, zawierające słowa brzmiące podobnie do pierwotnych Sw, ich znaczeniowe przeciwieństwa oraz równoznaezniki. Jeśli np. pierwotny wyraz łączony z brzęczkiem był won („wygrana”), to odpowiednie słowa w szeregach kontrolnych brzmiały: one („jeden”, fonetycznie podobne do won), lost oraz beat („przegrana” i „wygrana” lub „zwycięstwo”). Za miarę wielkości generalizacji uważano wzrost amplitudy reakcji na te bodźce dodatkowe w stosunku do poziomu reakcji przed rozpoczęciem warunkowania i porównywano go z analogicznym wzrostem reakcji na wyrazy łączone z brzęczkiem w toku warunkowania. Riess przebadał cztery grupy różniące się wiekiem. Eksperyment przeprowadził w taki sposób, aby wszyscy badani sądzili, że uczą się szeregu wyrazów, sugerował im, że brzęczek to sygnał, a aparatura rejestrująca GSR służy do mierzenia wydzielania potu jako reakcji na temperaturę pokoju.

Badania wykazały, że wyniki – rzecz ciekawa – różnią się w zależności od wieku badanych. W grupie osób najmłodszych, o przeciętnym wieku 7,75 największa generalizacja wystąpiła przy wyrazach o podobnym brzmieniu, mniejsza zaś przy przeciwieństwach i równoznacznikach w następnej grupie, w wieku 10,7 przeciwieństwa dały generalizację większą niż wyrazy podobne i równoznaezniki, natomiast w dwóch grupach najstarszych, w jednej w wieku 14 lat, a drugiej w wieku 18,5 lat, na pierwszym miejscu były równoznaezniki, a po nich dopiero przeciwieństwa i wyrazy brzmiące podobnie. Interesujące byłoby porównanie tych rezultatów z wynikami eksperymentów kojarzeniowych przeprowadzonych na analogicznych grupach.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>