Kara

Przynęty mogą mieć charakter pozytywny, zerowy (obojętny) lub negatywny. Tak na przykład głodne, ale niespragnione zwierzę może w trakcie badania korytarza znaleźć pokarm, wodę lub otrzymać szok elektryczny. Z którą z tych ewentualnych przynęt zetknie się zwierzę w toku swej reakcji badawczej, to zależy od eksperymentatora. Musi on więc wiedzieć, na podstawie innych obserwacji zachowania zwierzęcia, co może służyć za przynętę pozytywną, co za zerową, a co za negatywną. Jeżeli zwierzę reaguje na jakąś przynętę ucieczką lub stara się jej zapobiec, to przynęta ta ma wartość negatywną i można ją dla wygody nazwać karą.

Kara za wykonanie czynności.W prawie efektu Thomdi- ke’a w jego pierwotnej postaci z r. 1898 nie było w ogóle mowy o karze, jako że w swych eksperymentach z kotami, psami i pisklętami Thorndike nie używał żadnych przynęt negatywnych. W tym brzmieniu prawo efektu ograniczało się do stwierdzenia, że reakcje, które przyniosły badanemu satysfakcję, utrwalają się, natomiast te, które nie przyniosły satysfakcji, zanikają. Nieco później (1911) zastąpił on termin „brak satysfakcji” terminami „przykrość”, „nieprzyjemność”, wskutek czego prawo efektu zmieniło swe znaczenie i przeszło w tezę, że nagrodzone S-R ulegają utrwaleniu, a ukarane – osłabieniu. O wiele później (1932a) poddał on cały problem powtórnej wnikliwej analizie. Opierała się ona na nowych eksperymentach, pod wpływem których Thorndike wycofał negatywną część swego prawa. Doszedł on do wniosku, że kara nie osłabia bezpośrednio połączenia S-R, chociaż może mieć pośredni wpływ na uczenie się: może mianowicie spowodować, że zwierzę przerzuci się na jakąś inną reakcję, która ewentualnie doprowadzi do nagrody.

Do eksperymentu z karą Thorndike zastosował technikę wielokrotnego wyboru, żeby zapobiec następowaniu nagrody bezpośrednio po karze. Gdyby bowiem w eksperymencie były tylko dwie możliwości, to badany – przynajmniej wtedy, gdy eksperymenty przeprowadzamy na ludziach – stwierdziwszy, że jedna z tych dwu jest nieprawidłowa, wiedziałby od razu, że druga jest prawidłowa. Automatycznie niejako przestawiłby się wtedy na reakcję prawidłową i uzyskał pewne wzmocnienie dodatnie płynące z samego faktu dowiedzenia się, która reakcja jest poprawna. Tutaj typowy eksperyment polegał na tym, że badany dostawał listę 200 pozycji, takich jak następujące1:

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>