Generalizacja wzrokowa

Schlosberg i Solomon (1943, por. tekst poprzedni str. 67, t. 1) ćwiczyli szczury w skakaniu w 2-drzwiczkowym aparacie Lashleya ’, posługując się białą kartą jako bodźcem dodatnim, a czarną jako bodźcem ujemnym. Ćwiczenie przebiegało stopniowo i tak wolno, że szczury nigdy nie skakały do karty czarnej, procedura taka pozwalała uniknąć skomplikowań, jakie wynikałyby z „karania” błędnych reakcji. Uzyskawszy w serii ćwiczebnej zmniejszenie czasu utajenia reakcji do minimum, przeprowadzono badanie szczurów za pomocą karty jasnoszarej i ciemnoszarej. Karty te zostały dobrane na podstawie badań nad ludźmi, którzy najpierw określili odcień barwy szarej leżący pośrodku pomiędzy czernią a bielą, a następnie w drodze bisekcji przepołowili odstęp górny – dolny, tak, aby otrzymać barwę jasnoszarą i ciemnoszarą, A więc dobrane odcienie barwy szarej stanowiły punkty graniczne w psychologicznym continuum, a odstępy pomiędzy nimi przedstawiały- się dla człowieka jako jednakowe. Okazało się, że szczurom także odstępy wydawały się jednakowe. Gdy odstępy te zaznaczymy na podstawowej linii wykresu, a na osi rzędnych logarytm czasu utajenia reakcji skakania do poszczególnych kart (rys. 19-14), otrzymujemy gradient w postaci linii prostej (na wykresie linia ciągła).

Według Schlosberga i Solomona przy doborze właściwych jednostek dla osi rzędnych i dla osi odciętych gradient pierwotnej generalizacji powinien mieć kształt linii prostej. Oczywiście, zasadniczym zagadnieniem jest to, jakie jednostki należy uważać za właściwe. Jasne jednak wydaje się, że gradient pierwotnej generalizacji to tylko inna nazwa dla „podobieństwa” bodźców, a różne pomiary podobieństwa powinny pozostawać ze sobą w związku liniowym, jeżeli tylko rzeczywiście są miarami jednej i tej samej rzeczy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>