Eksperymentalne badania nad reakcją nazywania – kontynuacja

Starszą literaturą dotyczącą tworzenia pojąć opracowano dokładniej w pierwszym (amerykańskim – przyp. red.) wydaniu tego podręcznika na str. 800-806. wano O, że znaki tej serii będą się nazywać tak samo, jak znaki serii poprzedniej i zachęcano go, aby już za pierwszą ekspozycją usiłował „odgadnąć” nazwy poszczególnych znaków. Kolejność ekspozycji pier-

Sześć pierwiastków stosowanych-w badaniach, z przyporządkowanymi im bezsensownymi nazwami oraz niektóre znaki zawierające poszczególne pierwiastki wiastków była w każdej serii inna. Badany uczył się sześciu serii. Procent nazw odgadniętych prawidłowo w pierwszej ekspozycji każdej serii był w kolejnych seriach coraz wyższy. Przeciętne dla 18 badanych wynosiły:

Wzrost umiejętności rozpoznawania nowych egzemplarzy poszczególnych klas miał swe źródło częściowo w tym, że badany starał się wykryć cechy wspólne wszystkim znakom określonym tą samą nazwą, czyli można by powiedzieć – wiązał się on ze stawianiem i sprawdzaniem pewnych określonych hipotez. Jednakże 27 procent poprawnych reakcji przy pierwszej ekspozycji serii nr 2 nie można wyjaśnić w ten sposób, ponieważ O ucząc się serii nr 1 nie wiedział jeszcze, że będą mu eksponować drugą serię. Pod koniec eksperymentu okazało się również, że badani wiele znaków nazywali poprawnie, a mimo to nie umieli narysować charakterystycznych dla nich pierwiastków, inaczej mówiąc nie umieli określić cechy typowej dla tych klas. Taki sam wynik dały inne eksperymenty, potwierdzają go też obserwacje życia codziennego. Pewne przedmioty {czy osoby) wydają się nam podobne, a mimo to nie umiemy określić na czym polega to podobieństwo.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>