Bieg po labiryncie jako seria kolejnych ruchów

Watson (1914) uważał dobrze wyuczony bieg po labiryncie za odruch łańcuchowy. Pisał on: „Każdy wykonany ruch wzbudza nowe impulsy dotykowe i kinestetyczne, które z kolei wyzwalają następne ruchy (str. 212) … Po wyeliminowaniu ruchów zbędnych ruchy poprawne tworzą jednolitą serię, dla wytłumaczenia tego faktu nie potrzeba jednak przyjmować żadnych materialnych powiązań spajających poszczególne ruchy w jeden łańcuch (związków, połączeń itp.) (str. 260)”. W ustępie tym Watson chciał jednocześnie i wytłumaczyć, jak zwierzę się uczy, i opisać, czego się uczy: mimo to opis jego jest dość jasny: zwierzę eliminuje ruchy bezużyteczne i ostatecznie przebiega przez labirynt, wykonując zawsze dokładnie tę samą serię kolejnych ruchów.

Badanie transferu. Jeden ze sposobów sprawdzenia słuszności tak ujętego opisu, zaproponowany przez Carra i Watsona (1908), przedstawia się następująco: kiedy zwierzę opanuje już labirynt, wprowadza się pewne zmiany albo w samym labiryncie, albo w pozostałych warunkach i kontroluje się transfer wprawy z poprzedniej nauki. Eksperymentatorzy ci zbudowali wielki labirynt, w którym pewne uliczki można było wydłużać lub skracać nie zmieniając przy tym zakrętów prowadzących do celu. Okazało się, że zwierzęta, wyćwiczone w labiryncie długim do tego stopnia, że „ich reakcje stały się zupełnie automatyczne”, po skróceniu niektórych korytarzy wpadały z rozpędu na ich ścianki końcowe, a po długotrwałym ćwiczeniu w labiryncie krótkim wykazywały odwrotne zaburzenia, gdy przeniesiono je z powrotem do labiryntu długiego. Zachowanie ich więc potwierdzało słuszność opisu przedstawionego przez Watsona.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>