Daily Archives 07/24/2017

NASTAWIENIE I CZYNNIKI „WOLUNTARNE”

Przyjąwszy nowo odkryty OW za podstawę behavioryzmu, Watson (1916) sądził, że w ten sposób uwolnił się od wszystkich trudności, jakie wiązały się z uznaniem introspekcji za podstawową metodę badania psychologicznego, a wśród nich także od dręczących problemów dotyczących woli. Ale – jak często się zdarza – nie pozbył się ich przez to, że zaprzeczył ich istnieniu. Człowiek ma wiele cech, które dzieli z innymi przedstawicielami świata zwierzęcego, ale posiada także pewną właściwość nie spotykaną u żadnych innych gatunków -wysoko rozwiniętą mowę. Mechanizm ten nie wymaga przyjmowania żadnych metafizycznych założeń, jego działanie jest w pełni dostępne obserwacji. Gdy E udziela swemu O instrukcji, na przykład mówi mu, że ma usiąść na krześle albo nacisnąć klucz z chwilą, gdy zobaczy światło, albo trzymać rękę na elektrodzie, z której otrzyma uderzenie prądem – we wszystkich tych wypadkach E wyznacza zachowanie się O. Instrukcje udzielane w eksperymentalnych sytuacjach są przeważnie jednoznaczne i nie wymagają od badanego interpretacji. Jednakże w typowym eksperymencie odruchowo-warunkowym instrukcja zwykle nie określa dokładnie reakcji, którą O ma wykonać. Na przykład w eksperymencie z cofaniem ręki E specjalnie stara się o to, aby O n i e dowiedział się, że na dzwonek (Sw) ma cofnąć rękę (Pin), w przeciwnym razie bowiem doświadczenie zmieniłoby się na zwykłe badanie czasu reakcji. Faktem jest, że niektórzy E, wychodząc z błędnych założeń, polecali nawet swoim badanym, aby nie cofali ręki, dopóki nie otrzymają uderzenia prądem (Sb): spodziewali się, że uda im się wytworzyć OW tak silny, iż przełamie instrukcję i przedrze się przez wszystkie skomplikowane zapory, jakie wytworzyła ona u badanego. W braku specjalnej instrukcji O zwykle sam ją sobie stwarza, mianowicie próbuje odgadnąć, jakiego sposobu reagowania oczekuje po nim eksperymentator. Często badany postanawia trzymać rękę na elektrodzie tak długo, aż będzie musiał ją cofnąć wbrew swej woli i trzyma ją dopóty, dopóki uderzenie prądem nie zmusi go do zareagowania. Taki sposób postępowania może utrzymywać się przez setki prób, ponieważ badany sądzi, że cofnięcie ręki bez koniecznej potrzeby byłoby dowodem jego ,,słabości”.

Zobacz

Motywacja reakcji zapobiegawczych cz. III

Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli widzimy, że jakieś zwierzę czy człowiek przechodzi z jednego miejsca do drugiego, powiedzmy z A do B, to nie możemy na podstawie tego jednego faktu powiedzieć, czy ucieka on z A, czy biegnie do B. Żeby móc to stwierdzić, potrzebujemy dalszych danych. 1) Możemy rozstrzygnąć tę kwestię, gdy stwierdzimy, że A zawiera przynętę negatywną lub B przynętę pozytywną. Kiedy zwierzę otrzymuje w A szok elektryczny i biegnie do B, to uważamy, że ucieka ono z A. Kiedy badany wybiega tak wcześnie, że unika szoku, nie możemy z całą pewnością wskazać na przyczynę tej reakcji: przecież w chwili, gdy zwierzę zaczyna biec, w A nie działa jeszcze żadna po- regresji jest przejście do form zachowania wcześniejszych czy prostszych. Jeżeli zwierzę nauczy się najpierw jakiejś czynności prostej, za wykonanie której uzyskuje nagrodę, a później czynności bardziej złożonej dla uzyskania tej samej nagrody, i jeśli następnie przestanie się dawać nagrodę (seria z wygaszaniem), zwierzę prawdopodobnie powróci do czynności wcześniejszej i prostszej. Ale jeśli przebieg eksperymentu odwrócić i rozpocząć od nauki czynności złożonej, to wtedy wyniki nie są tak całkiem wyraźne, chociaż wykazują pewne oznaki prawdziwej budka ujemna. 2) Na postawione pytanie można dać odpowiedź, gdy widzimy, że zwierzę przed opuszczeniem A przejawia podniecenie czy też po przejściu do B wykonuje jakieś działanie konsumpcyjne, takie jak jedzenie. Ale w tym przypadku nie przejawia ono takiego zachowania. 3) Jeśli w serii prób zwierzę oddala się w różnych kierunkach od A, możemy powiedzieć, że ucieka ono od A – tak jak w pierwszych stadiach rozważanych eksperymentów, kiedy zachowanie zwierzęcia zmienia się z próby na próbę. Albo gdy widzimy, że z różnych punktów startowych stale biegnie ono do B, możemy wnosić, iż jego celem jest B, które ma nabytą wartość pobudki dodatniej – jest to możliwość, której, jak się zdaje, nie brano dotychczas pod uwagę w eksperymentalnych badaniach nad reakcjami zapobiegawczymi. 4) Jeśli zwierzę zbliżając się do B przyspiesza kroku, występuje tu gradient charakterystyczny dla dążenia do celu, co wskazuje, że celem jest B: gdy zaś pospiesznie opuszcza A, a potem zwalnia kroku, musi najwidoczniej uciekać z A. Takie badanie mające na celu określenie gradientu można by najlepiej przeprowadzić w eksperymencie z bieżnią (Brown, 1948). Jak dotąd, wiadomo tylko, że w serii udanych prób zwierzę coraz bardziej opóźnia start z niebezpiecznego A, co z pewnością nie świadczy o strachu.

Zobacz