Daily Archives 07/22/2015

Fazy eksperymentu

Dlaczego jedne wskaźniki są łatwiejsze do wyuczenia niż inne i dlaczego jedne osobniki uczą się pewnych wskaźników łatwiej, a inne trudniej? Na pytania te można odpowiedzieć powołując się na wpływ, jaki mają organizm różne „wyznaczniki uwagi” (str. 120, t. I). Jeden bodziec może sam przez się przyciągnąć uwagę silniej niż inny, dzięki swej intensywności czy innym właściwościom, bodźce lub całe przedmioty mogą też zwracać na siebie uwagę osobnika na skutek jego uprzedniego doświadczenia. Ostatnia teza brzmi dość przekonująco, jednakże byłaby jeszcze pewniejsza, gdyby można ją było sprawdzić eksperymentalnie. Sprawdzenia takiego dostarczył eksperyment Law- rence’a (1950). Badanie to wyglądało następująco. Od wejścia ciągnęły się dwa korytarze, prosto, jeden obok drugiego. Eksperyment składał z trzech faz: wstępnej, ćwiczebnej i sprawdzającej.

Zobacz

Rozhamowanie

Chociaż psychologowie niezbyt chętnie przyjmowali koncepcję rozhamowania, mimo to zastosowali dźwiękoszczelne komory, przynajmniej w badaniach nad szczurami. W doświadczeniach nad ludźmi problem ten nie da się tak łatwo rozwiązać, ponieważ pobyt w pokoju nie przepuszczającym dźwięków jest nieprzyjemny, a izolacja taka może przeszkadzać w takim samym stopniu, jak przeważna większość bodźców zewnętrznych, do których zresztą człowiek dość szybko się przyzwyczaja. Mimo to jest prawdopodobne, że profesor, spacerujący po laboratorium podczas doświadczeń nad wygaszaniem odruchu u studentów, może być dla nich silnym czynnikiem rozhamowującym.

Zobacz

Bieg po labiryncie jako seria kolejnych ruchów cz. II

Inny eksperyment z transferem obmyślił Macfarlane (1930). Umieścił on wieloelementowy labirynt T w naczyniu z wodą. Głębokość wody wynosiła 20 cm, co zmuszało szczury do pływania. Można było jednak umocować pod wodą dodatkową podłogę, która nie zmieniała wyglądu labiryntu, ale sprawiała, że szczury zamiast pływać musiały brodzić – tj. wykonywać zupełnie inne ruchy lokomocyjne. Przebadano sześć grup po 18 do 20 białych szczurów. Każda grupa wykony- wała najpierw pewną liczbę prób z jedną formą lokomocji, a potem przedstawiano ją na drugą przez umocowanie lub usunięcie dodatkowej podłogi. Zamieszczona poniżej tabelka przedstawia przeciętną liczbę błędów przypadającą na jednego szczura w próbie tuż przed zmianą i w próbie tuż po zmianie.

Zobacz

Teorie efektu

Z wcześniejszych wersji tej teorii najbardziej znane jest prawo efektu Thorndike’a. W sformułowaniu z 1911 r. zwraca ono uwagę na to, że Autorzy najwidoczniej nie znają późniejszych prac Pawiowa poświęconych odruchom motorycznym. Badania te, zapoczątkowane w Warszawie przez Konor- skiego i Millera w 1928 r., zostały następnie przeniesione do laboratorium Pawiowa. Pawłów poświęcił im przedmowę do drugiej pracy Konorskiego i Millera, przedmowa ta została przedrukowana w Dwudziestu latach badań pt. Mechanizm tzw. ru chów dowolnych. Poza tym zagadnienia te omawiał na „środach” (por. najobszerniejsze wypowiedzi w „Pawłowowskich Środach”, t. II, str. 480-490, 536-539), Według Pawłowa, uczenie się nowych sposobów (np, zdobywania pokarmu) polega na powstawaniu połączeń nerwowych pomiędzy: l) korową reprezentacją określonego zewnętrznego bodźca warunkowego, 2) korową reprezentacją czuciową danego ruchu, połączoną z komórkami motorycznymi zawiadującymi wykonaniem tego ruchu oraz 3) reprezentacją Sb, np. pokarmowego. Por. Dwadzieścia lat badań, 1952, str. 580-582. Jednakże faktem jest, że Pawłów nie rozciągnął na odruchy moto- ryczne swojej koncepcji sygnału jako „zastępstwa” Sb, wypracowanej na odruchach „zadowalające następstwa działania” (tj. nagroda lub uniknięcie kary) wzmacniają związek S-R, natomiast „następstwa niemile” (kara) osłabiają go. Takie ujęcie teorii efektu zawiera błędne koło. To, czy dane następstwo jest zadowalające czy niezadowalające dla zwierzęcia, można określić tylko na podstawie obserwacji, że zwierzę powtarza reakcję, która do niego prowadzi, lub że jej nie powtarza. Innymi słowy, mówimy: zwierzę lubi dany pokarm, ponieważ szuka drugiej porcji, a na tej podstawie stwierdzamy, że dlatego szuka drugiej porcji pokarmu, ponieważ go lubi. Takie błędne koło w rozumowaniu nie jest dla psychologów bardzo „zadowalające”, choć może mieć pewną wartość praktyczną. Gdyśmy już wykazali, że w jednej sytuacji pewien rodzaj pokarmu ma dla zwierzęcia wartość jako nagroda, możemy użyć go jako pobudki w rozmaitych innych sytuacjach, w których badamy uczenie się.

Zobacz