Daily Archives 05/13/2015

Czy istnieje jakaś typowa krzywa uczenia się?

Istnieją dziesiątki rozmaitych sposobów, według których można wykreślać krzywe uczenia się, i – co za tym idzie – prawie nieskończona różnorodność kształtów, jakie krzywe mogą przybierać. Byłoby może jednak dobrze mieć jakąś jedną uniwersalną krzywą, żeby można było wydobyć pewne najczęściej spotykane jej cechy. Krzywa taka powinna- by mieć na osi odciętych jakąś miarę ilości ćwiczenia, czyli zmiennej niezależnej: kolejne próby, godziny ćwiczenia itp. Na osi rzędnych byłyby zaznaczone jakieś jednostki nabywania wprawy, czyli zmiennej zależnej liczba słów napisanych na maszynie w ciągu minuty, stopień celności rzutów do tarczy, procent poprawnie antycypowanych zgłosek bezsensownych itp. Da to krzywą wznoszącą się, tak jak na rysunku 18-4. Często spotykamy krzywe odwrotne, na których poprawa wyników wyraża się w opadaniu krzywej: ma to miejsce wtedy, kiedy jako miary uczenia się używamy liczby błędów w jednej próbie w labiryncie albo długości czasu potrzebnego do wykonania kolejnych zadań (rysunek 18-6 A). W tych rozważaniach będziemy się jednak trzymali bardziej naturalnego, wznoszącego się typu krzywej.

Zobacz

Uczenie się utajone

Dopóki szczur spaceruje tylko po pustym labiryncie, nie spiesząc się i nie starając się omijać ślepych uliczek, uczy się bardzo mało. Dowodzą tego cechy jego zachowania, które uważa się zwykle w eksperymentach za wskaźniki uczenia się: szybkość przebiegania przez labirynt nie staje się większa, a liczba błędów (wchodzenie do ślepych uliczek) nie maleje. Jeżeli w ogóle zachodzi jakiś proces uczenia się i zwierzę przyswaja sobie coś, co mogłoby mu pomóc w szybkim i bezbłędnym wyszukaniu celu, proces ten musi przebiegać w ukryciu jako „uczenie się utajone”.

Zobacz