Monthly Archives Styczeń 1970

Sekwencja S-R-Rf

Tolman znów uzupełnia swą zasadniczą teorię pojęciem „oczekiwania”, które w zasadzie sprowadza się do wspomnianej już (str. 181) sekwencji S-R-Rf. Gdy osobnik wyuczy się takiej sekwencji, S staje się dlań „znakiem”, że osiągnie on cel Rf, jeśli będzie podążać drogą R. Przyswajając sobie takie sekwencje, a przypuszczalnie też poznając otoczenie w toku swobodnej aktywności badawczej zwierzę tworzy pewnego rodzaju „mapę poznawczą” danej okolicy i może później korzystać z niej poruszając się po tej okolicy. Mapa taka może obejmować wąski pasek samej tylko drogi albo też mogą się na niej znajdować również przedmioty położone dalej od drogi, z jednej czy drugiej strony. Słowo platformy eksperymentator mógł obserwować badanych, jak z zawiązanymi oczyma szukali drogi obu rękoma. Badani sami byli fachowymi psychologami i mogli złożyć później retrospektywne sprawozdanie na temat metody, jaką stosowali, aby znaleźć drogę w labiryncie. Jak pisze Perrin, „wszystkie bez wyjątku sprawozdania wykazują, że w pierwszej próbie badani nabywali ogólnej wiedzy o stosunkach przestrzennych w labiryncie. Pierwsza próba dawała każdemu powierzchowną orientację o tym, w jakim kierunku leży wyjście w stosunku do wejścia i jak biegnie droga do wyjścia”. W dalszym ciągu doświadczenia ogólny problem znalezienia i zapamiętania drogi rozpadał się u badanych na szereg problemów lokalnych, związanych z opanowaniem poszczególnych, trudnych części labiryntu. Nawet uzyskawszy już pewną ogólną orientację w labiryncie, badani nie umieli jeszcze dokładnie wyobrazić sobie jego skomplikowanego kształtu, wskazywał na to fakt, że mapy, jakie rysowali po każdej próbie, w wielu szczegółach wykazywały odchylenia. Mimo to jednak nauczyli się oni przebywać labirynt bez błędów. Tymi na szeroką skalę zakrojonymi badaniami zajmiemy się bardziej szczegółowo.

Zobacz

Metoda bodźców pojedynczych przy uczeniu się odróżniania cz. II

Hull (1950b) w swych eksperymentach nad odróżnianiem stosował także tylko jedne drzwiczki, ale używał znacznie krótszej bieżni, odległość od skrzynki startowej do przedziału z pokarmem wynosiła tu tylko 8 cali (ok. 20,5 cm). Czas, od chwili otwarcia przez E drzwiczek skrzynki startowej aż do otworzenia przez O drzwiczek od skrzynki z pokarmem, był mierzony elektrycznym chronometrem. Na drzwicz kach skrzynki pokarmowej znajdowała się albo biała plama jako sygnał pokarmu, albo czarna, sygnalizująca brak pokarmu. Jednakże na samym początku sygnałów tych nie używano, pokarm wkładano w każdej próbie, aż szczur nauczył się szybko przebiegać przez bieżnię. Gdy ten „okres utajenia” skrócił się z około 3 sekund do mniej niż 1/3 sekundy, wprowadzano sygnały, W rezultacie wszystkie reakcje stały się trochę wolniejsze, ale tylko nieznacznie wtedy, gdy drzwiczki były oznaczone barwą białą, wskazującą na obecność pokarmu, natomiast przy barwie czarnej, oznaczającej, że za drzwiczkami pokarmu nie ma, zwolnienie reakcji było bardzo duże. Po kilku dniach takiego różnicującego ćwiczenia reakcja na czarne drzwiczki wydłużyła się do jednej minuty, natomiast reakcja na drzwiczki białe wahała się około a/3 sekundy.

Zobacz

Zagadnienia związane z aparaturą badawczą cz. II

Dlaczego w eksperymentach ze stojakiem do skoków przyrost wprawy w poszczególnej próbie jest o wiele większy niż w doświadczeniach ze starszą aparaturą? Zagadnieniu temu nie poświęcono systematycznych badań eksperymentalnych, jednakże Munn (1931) i inni wskazali na pewne ważne różnice, jakie zachodzą pomiędzy oboma tymi urządzeniami. Prawdopodobnie aparat ze stojakiem do skoków ma kilka zalet:

Zobacz